Zamiast spamu #13

 

no smiling day

Och, jak ja je rozumiem.

Wiosna coś powoli się rozkręca. Zdecydowanie brakuje mi słońca.

W internetach natomiast jest bardzo ciekawie. Na początek tekst o tym, że dziewczyny w pewnym wieku dowiadują się, że gry komputerowe „nie są dla nich” i oduczają się nimi cieszyć.

Skoro już jesteśmy przy kobietach (a kiedy na tym blogu nie jesteśmy?), to z okazji tygodnia kobiet dwa stare, ale jare teksty z Vagendy o sufrażystkach. Jeden to zbiór antyfeministycznych plakatów propagandowych, drugi jest historią pewnej sufrażystki, o której nikt nie pamiętał.

Szczucie cycem to wciąż jedna z najpopularniejszych strategii marketingowych ever. Z wywiadu z Ewą Gutmańską-Gralak dowiemy się, czemu to niedobrze.

Pewien hollywoodzki producent czyta mnóstwo scenariuszy. Zauważył, że opisywane w nich kobiety są niemal zawsze seksowne i zrobił z tego Twittera.

Gdy czytamy powieści z nurtu Young Adult, często wywracamy oczami, bo opisywane nastolatki strasznie często wywracają oczami. Czemu to robią? Dowiecie się z tego tekstu.

Koci, koci żabci pisze o Bowiem i baby groupies. Obrzydliwe, ale bardzo ciekawe.

I na koniec strona internetowa, od której się ostatnio uzależniłam – Frock Flicks. Dziewczyny analizują kostiumy, przede wszystkim z filmów i seriali historycznych (ale mają też dział s-f i fantasy), pod kątem ich adekwatności do epoki. Robią to porządnie, z pasją i humorem. Widać, że mają olbrzymią wiedzę. Z wypiekami na twarzy czytałam na przykład elaborat dotyczący szkockiej kratki w serialu Outlander, chociaż nie ma tam w ogóle nagich zdjęć bohaterów. A to tylko jeden z masy interesujących tekstów. Mają też „Man Candy Monday” dla lubiących mężczyzn i „Woman Crush Wednesday” dla tych, którzy wolą kobiety. Równość! Yay! Serio, czytajcie Frock Flicks. Warto.

THC_HiRes_Ivory-square-photo-edge

A skoro już jesteśmy przy historii, to na drugi koniec jeszcze podcast, The History Chicks. Dwie dziewczyny opowiadają o słynnych kobietach w historii. Wprawdzie mam wrażenie, że dźwięk im momentami nieco szwankuje, ale i tak jest ciekawie. Słucham ich na zmianę z Dorianem Greyem i szukam inspiracji do następnego tekstu o historii kobiet.