Zamiast spamu #10

Świat matki niemowlęcia zamyka się w oczach trzymanego w ramionach dziecka, czy coś w ten deseń. W każdym razie dla mnie chwilowo oznacza to, że nie mogę usiąść przed kompem jak biały człowiek, więc dziś pierwsza próba napisania wpisu na tablecie. Wybaczcie błędy i niedociągnięcia.

 

Nie widziałam Nightcrawlera, ale to jeszcze nie powód, żeby nie wstawić pięknego zdjęcia Jake’a.

W internetach tymczasem:

Dlaczego Dorothy Surrenders nie jara się nowym sezonem True Detective  (a ja się z nią zgadzam).

● Jak będę miała kiedyś czas (ha, ha, ha) to sobie w to zagram.

Nie ma kogoś takiego jak gracz.

● Piotruś Pan to smutna historia (a komiks leży na półce i czeka…).

Po co nam właściwie Empik?

Świeżo upieczone matki umierają ze śmiechu.

A feministki krwawią.

I jeszcze o tym, dlaczego badanie graczy i wnioski z niego są tak bardzo nieprawdziwe 1 oraz 2 (na blogu są w sumie trzy teksty na ten temat).

Ugh, to było złe. Tablety nadają się jednak głównie do grania w Plants vs zombies, nie do tworzenia tekstów. Ale matki są twardzielkami. Czy coś.