Komu w drogę, temu…

Wyjeżdżam. Na dwa tygodnie. A przez ostatnie dwa tygodnie w amoku usiłowałam pozałatwiać wszystkie sprawy, pokończyć wszystkie prace itp., żeby móc w spokoju wyjechać. W miejscu, w które jadę, jest bardzo kiepski dostęp do internetu, więc nowego, porządnego wpisu nie było i nie będzie (pracowicie rozgrzebany wpis o Światach Chrestomanciego nie posiada zakończenia, więc nie można go, ot tak…). Ale żeby nie zostawiać was tak zupełnie z niczym, zostawiam was z pięknym, choć krótkim filmem.

I jeszcze z równie pięknym teledyskiem Johnny’ego Casha, na którym płakałam ostatnio rzewnymi łzami.

Będę za wami tęsknić.

2 thoughts on “Komu w drogę, temu…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s