Życie i śmierć w Harlan County

Jest coś takiego w produkcjach, po których człowiek nie spodziewał się zbyt wiele, że kiedy w końcu nas do siebie przekonają, kradną nasze serce na zawsze. Tak właśnie było w przypadku Justified (polski tytuł Bez przebaczenia). Nigdy sama z siebie nie zabrałabym się za oglądanie serialu, który miał opowiadać o współczesnym kowboju. Na domiar złego pilot był słaby i niewiele brakowało, żebym na nim poprzestała. Na szczęście z powodów, których już nie pamiętam, obejrzałam cały sezon i dzisiaj bardzo się z tego cieszę, bo szkoda byłoby przegapić jeden z najlepszych seriali, jakie aktualnie nadaje amerykańska telewizja.

FX_Justified_WP_1600x1200_41

Justified, dla tych, którzy nie wiedzą, jest, cóż… westerem. Współczesnym westernem. Mamy w nim właściwie wszystkie niezbędne elementy tego gatunku prócz koni. Akcja rozgrywa się w hrabstwie Harlan w Kentucky. To niewielki i raczej biedny powiat górniczy, a główną rozrywką jego mieszkańców, typowych hillbillies, jest picie i drobna przestępczość. Właśnie stamtąd pochodzi Raylan Givens, główny bohater opowieści, pracujący jako U.S. Marshal (egzekutor sądowy). Niegdyś robił karierę w Miami, ale kiedy postanowił wymierzyć sprawiedliwość na własną rękę i posłużył się w tym celu służbową bronią o jeden raz za dużo, został przeniesiony za karę z powrotem do Harlan. Taki jest punkt wyjścia Justified, serialu, którego pierwszy sezon był luźną adaptacją opowiadania Fire in the Hole Elmore’a Leonarda (bardzo chciałam je przeczytać przed napisaniem tego tekstu, ale nie udało mi się niestety nigdzie go dorwać).

justified-season-4-review-610x406

Relacja Raylana z ojcem to jeden z najmocniejszych wątków serialu, w dodatku po mistrzowsku rozwiązanych.

Raylan to bohater niby typowy, ale jednak nie do końca. Początkowo wydaje się, że jest takim niezwyciężonym mścicielem w kowbojskim kapeluszu, co to złych pokona, a dobrych przytuli do serca, zasady ceni wyżej niż własne dobro i tak dalej. Jednak z czasem poznajemy też drugą twarz Raylana. Dowiadujemy się o jego problemach osobistych, fatalnej relacji z ojcem. Z każdym sezonem nasz kowboj staje się coraz bardziej zmęczony, smutny i cyniczny. Harlan to miejsce, które naprawdę go boli. Wyjechał stamtąd nie bez powodu. To właśnie tam najbardziej męczy go brak sukcesów, a każdą porażkę przeżywa boleśniej. I nic dziwnego, bo tamtejsi kryminaliści to jego sąsiedzi, przyjaciele z dzieciństwa, członkowie rodziny.

justified_rayboyd

Boyd i Raylan są jak światło i cień – jeden nie może istnieć bez drugiego. 

I tutaj przechodzimy do jednego z najmocniejszych punktów serialu – relacji Raylana z Boydem Crowderem (rewelacyjny Walton Goggins, znany z serialu The Shield), przyjacielem z czasów, kiedy wspólnie pracowali w kopalni. Boyd jest inteligentnym, sprytnym i elokwentnym człowiekiem. Jest też bezwzględnym kryminalistą, handlarzem narkotykami i mordercą. Kilkakrotnie próbuje zostawić za sobą przeszłość, zawsze bezskutecznie, bo działalność przestępcza to coś, co wychodzi mu najlepiej. On i Raylan są jak dwie strony tej samej monety – wywodzą się z tego samego środowiska, wyrastali w podobnych domach, chodzili wspólnie do szkoły i razem pracowali. Potem ich drogi się rozeszły – jeden został przedstawicielem prawa, a drugi kryminalistą, ale to nie znaczy, że się od siebie różnią. Wręcz przeciwnie, ich drogi schodzą się bardzo często, a metody działania momentami wydają się dziwnie podobne. Im bardziej rozwija się akcja serialu, tym lepiej widzimy, że Raylan i Boyd są ze sobą nierozerwalnie związani, a jeden nie może istnieć w oderwaniu od drugiego.

mags-bennett1Margo Martindale powinna za rolę Mags Bennet dostać nie tylko Emmy, ale również Oscara, Baftę, Złotą Kaczkę i dożywotni tytuł przewodniczącego w Cannes.

W pierwszym sezonie postać Boyda pojawiała się epizodycznie. Od drugiego sezonu wzwyż jest już właściwie równie istotny co Raylan, a w sezonie czwartym jest go chyba nawet więcej. Kryminalny światek Harlan, gdzie ciągle toczy się walka o władzę i wpływy, a sieć wzajemnych zależności jest tyleż pokrętna, co fascynująca, oglądamy właśnie oczami Boyda. Co ciekawe, jest on zarysowany znacznie pełniej i ciekawiej niż świat Raylana i jego znajomych z pracy, o których wiemy niewiele i których poznajemy lepiej właściwie dopiero w czwartym sezonie serialu. Można powiedzieć, że to właśnie Harlan i jego mieszkańcy są jednymi z głównych bohaterów serialu. Każda, nawet najmniej istotna postać dopracowana jest w najdrobniejszych szczegółach. Epizodyczne postaci w rodzaju Colta, Wynna Duffy’ego, Limehouse’a czy braci Bennet zapadają w pamięć równie mocno co bohaterowie wątków głównych. Nikt nie jest wyłącznie dobry albo wyłącznie zły, a nawet największe gnidy mają swoją historię. W tym tkwi największa siła serialu.

0108justified

Bob Sweeney jest doskonałym przykładem tego, jak starannie dopracowywane są postacie epizodyczne w Justified. Przez większość sezonu 4 miał tylko wprowadzać element komiczny. Ale w finale pokazano, że jest o wiele więcej niż tylko zabawnym kurduplem.

W pierwszym sezonie scenarzyści wyraźnie szukali dla serialu właściwej formuły. Romansowali trochę z koncepcją killer of the week, miejscami nieco zanadto (jak na mój gust) skręcali w stronę komedii. Pod koniec sezonu serial stał się tym, czym jest dzisiaj – niepozbawioną humoru, ale jednak dość ponurą opowieścią o mieszkańcach Harlan. Każdy sezon ma jeden wątek główny i kilka pobocznych. Najlepszy dotąd był bez wątpienia sezon drugi, z fantastyczną wręcz rolą Margo Martindale (nagrodzoną zresztą Emmy), ale sezon czwarty był niemal równie dobry (co ciekawe, inspiracją do scenariusza były prawdziwe wydarzenia). O ile zasadniczo Justified jest serialem kryminalnym, z czasem coraz bardziej skręca w stronę dramatu obyczajowego. Najbardziej widać to w sezonie czwartym, który właściwie w całości mówi o winie i odkupieniu. Równie ważne co wątki kryminalne są pytania, co właściwie sprawia, że stajemy po jednej lub po drugiej stronie barykady. Bohaterowie po raz pierwszy tak wyraźnie zmuszeni są do zastanowienia się, co pozwala im patrzeć rano w lustro i dzięki jakim bajkom na swój temat zasypiają wieczorem.

JUSTIFIED: Joelle Carter.  CR: Frank Ockenfels III / FX

Grana przez Joelle Carter Ava Crowder to jedna z najciekawiej rozwijających się postaci w serialu.

Justified to jeden z bardzo niewielu seriali, które oglądam, mimo że rzadko zdaje test Bechdel.  Bohaterek kobiecych jest niewiele, to fakt. Ale są to kobiety wyjątkowe. Nie dlatego, że są lepsze od mężczyzn. Wręcz przeciwnie. Kobiety w Justified wchodzą na drogę przestępstwa bez wymówek. W przeciwieństwie do większości zbrodniarek, które pojawiają się na ekranach telewizyjnych,  Mags Bennet czy Ava Crowder nie są niespełna rozumu, nie zostały porwane, zgwałcone czy oszukane. Wybierają kryminalną ścieżkę kariery w pełni świadome tego, co robią, po prostu dlatego, że nie widzą (czy też nie chcą widzieć) dla siebie alternatywy. Tak samo jak mężczyźni zachłystują się władzą i możliwościami, jakie daje. Tak samo jak mężczyźni muszą zmierzyć się z pytaniami o zasadność tego, co robią i tak samo jak oni ponoszą konsekwencje.

Wszystko to razem sprawia, że z lekkiego i sympatycznego serialiku o przystojnym kowboju w pięknym kapeluszu, którym chyba miał być z założenia, Justified zmieniło się w doskonale napisany, świetnie zrobiony i fantastycznie zagrany Serial przez duże „S”. Nie wiem, czy takie były intencje twórców, czy udało im się to przypadkiem, ale jakkolwiek było – całe szczęście. Dajcie mu szansę. Naprawdę warto.

7 thoughts on “Życie i śmierć w Harlan County

    • Hm, no właśnie otóż nie. Opowiadanie pochodzi z tego tomu opowiadań, tylko że samego opowiadania tam nie ma. Przeglądałam ten tom na tej stronie ze 20 razy i jako ostatnia wyświetla mi się strona 38, a Fire in the hole zaczyna się na 57. Dalej są już tylko reklamy. I’m not stupid, you know.
      Chyba że ja czegoś nie umiem obsłużyć, tylko nie bardzo wiem, co by to mogło być.

  1. Strasznie mnie cieszy, że promujesz ten serial. Naprawdę warto go rozpropagować, bo aż przykro się robi na myśl, jak mało osób go ogląda. A to przecież naprawdę świetny serial (powiedziała, choć nie zaczęła nawet trzeciego sezonu :D)

  2. Bo to jest taki typ serialu ścichapęk. Jak go nie oglądasz, zapominasz o nim. Ale jak już zaczniesz, to nie możesz się nadziwić, jak wytrzymałaś bez niego tyle czasu 😉
    Czwarty sezon jest lepszy niż trzeci, chociaż trzeci też ma swoje momenty. Ale Mags Bennet jak dotąd w mojej opinii nic nie przebije 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s