Post zupełnie o niczym, powstały z tęsknoty za wiosną

Mam już zupełnie, kompletnie, naprawdę PO DZIURKI W NOSIE tej cholernej zimy. Serio, jeśli jutro rano zgodnie z prognozą pogody znów zacznie padać śnieg, chyba się rozpłaczę. Nie chce mi się pracować, pisać, wychodzić  z domu. Nic mi się nie chce. Jestem o krok od wydania dowolnej części majątku na bilety lotnicze do jakiegokolwiek miasta, w którym temperatura przekracza 15 stopni. Wiem, że tam pod śniegiem są już krokusy i przebiśniegi (widziałam je dwa tygodnie temu, kiedy przez chwilę była wiosna) i że ta zima kiedyś MUSI minąć. Tylko co z tego, kiedy nic nie wskazuje na to, że wkrótce będzie lepiej.

Dlatego dla ratowania zdrowia psychicznego oddaję się idiotycznym rozrywkom internetowym, które mają nieco poprawić moje samopoczucie, typu:

Oglądanie zamkówheast castle

Moim marzeniem jest mieszkać na jakimś malowniczym zadupiu w pięknym zamku. Może być nawet zimno, byleby w bibliotece był kominek. PS. Dobrze wiem, że zamek Hearsta nie jest nawet prawdziwym zamkiem, ale jakie tam są ogrody! Ech…

Wirtualne podróże w tajemnicze miejsca the secret door 2 The Secret Door jest moją nową ulubioną stroną google.

Wirtualna podróż do Kalifornii

newport beach I znów – niech żyje Google Street View oraz moja wyimaginowana przybrana ojczyzna, w której zawsze jest ciepło i w której nigdy nie byłam.

Wyobrażanie sobie, że się jest na plaży

Tym razem niech żyją webcamy, zwłaszcza te, które pokazują wybrzeża ciepłych wysp.

Gapienie się na Temple Bar

temple bar

Wprawdzie w Dublinie pada i jest obrzydliwie (w sensie pogody, oczywiście), ale kiedyś piłam Guinnessa w tym pubie (nie lubię Guinnessa, ale co innego można pić w Dublinie?). Poza tym w Irlandii wszystko jest z definicji lepsze. Poza tym ludzie wpadają do kałuż, jupi! Ok, już kończę się kompromitować.

Gapienie się na rozkwitające kwiaty

Moim absolutnie ulubionym kawałkiem filmu na tę porę roku jest ta scena w Tajemniczym Ogrodzie, w której wszystkie kwiaty zakwitają na raz (nawiasem mówiąc, bardzo filmowo nieprawdziwa, bo róże kwitną kilka miesięcy po krokusach, ale kto by się przejmował). Ponieważ z tajemniczych przyczyn nikt nie wrzucił jej nigdy na YouTube, rozkwitające kwiaty podziwiam na filmie poniżej.

Ok, teraz grunt to podkręcić ogrzewanie i nie podchodzić do okien.

Byle do wiosny.

PS. Właśnie trafiłam na załamujący artykuł o tym, że kiedyś wiosna nie nadeszła i wpadłam w panikę. Ratunku! Słoniocy! Ja chcę mieszkać na Wyspach Zielonego Przylądka!

8 comments

      • Prawda, że super? Najlepsze są te, gdzie trafiasz w jakieś niepodpisane miejsce i idziesz pół godziny, żeby dotrzeć do tablicy informacyjnej, a tu napisy są tylko po japońsku (albo może koreańsku, nie mam pojęcia) i dalej nic nie wiadomo. Muzykę można wyłączyć, w prawym górnym jest wyłącznik.

  1. Z chęcią bym pocieszyła, ale niestety jestem w fazie „nacieszania” się zimnem zanim odejdzie. I pomyśleć, że znowu będę musiała tyle czekać na powrót ukochanej pory roku 😦

    • Jak byłam młoda i piękna, to uwielbiałam zimę i nawet listopad, oraz uważałam, że wiosna to najgłupsza pora roku. Niestety z wiekiem zupełnie mi się przestawiło i aktualnie jestem w stanie zdzierżyć jakieś 3 tygodnie śniegu i zero tygodni listopada, bo wtedy cały dzień jest ciemno, a do wiosny jeszcze tyyyyle tygodni… Aktualnie każdej jesieni marzę o wyprowadzce do Brazylii. Bez sensu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s