Rude jest piękne: Julianne Moore

Julianne Moore to jedna z najpiękniejszych kobiet świata. Na domiar złego jest również doskonałą aktorką i niezwykle inteligentną, miłą i sympatyczną osobą, czego dowodzą zamieszczone na końcu wywiady. A do tego feministką. Jak tyle zajebistości może zmieścić jest w jednej osobie? (Kliknijcie w zdjęcia, żeby je powiększyć. Nie ma za co.)

Julianne_Moore,_Green_Eyes

In grade school I was a complete geek. You know, there’s always the kid who’s too short, the one who wears glasses, the kid who’s afraid of balls. Well, I was all three.

W szkole podstawowej byłam kompletnym dziwadłem. Wiecie, zawsze jest ten dzieciak, który jest za mały, ten, który nosi okulary i ten, który boi się piłek. Cóż, ja byłam wszystkimi na raz.

julianne_moore_cleavage

But I think people think of me as a bore, you know. A tragic bore.

Wydaje mi się, że ludzie uważają mnie za nudziarę. Straszliwą nudziarę.

vacation2

There’s always a female audience. But we will only go if they make movies for us because we’re just too busy. It makes me crazy when people ask why women don’t go to the movies. Number one, there are no movies for us and, number two, we have jobs and families. I never get out of the house with two little kids. If I go, I want to know it really is something for me. I want it to be relevant to me.

Kobieca publiczność istnieje. Ale pójdziemy do kina tylko na film zrobiony specjalnie dla nas, ponieważ jesteśmy zajęte. Dostaję szału, kiedy ludzie zastanawiają się, dlaczego kobiety nie chodzą do kina. Po pierwsze, nie ma dla nas filmów, a po drugie – mamy pracę i rodzinę. Prawie nie wychodzę z domu, bo mam dwójkę małych dzieci. Kiedy już zdecyduję się wyjść, chcę wiedzieć, że naprawdę będę coś z tego miała. Chcę, żeby mnie  to w jakiś sposób dotyczyło.

2489837040_ea3340411e

What’s so sweet is, they’re old enough now to have seen me nominated and lose a few times, but kids generally have a lot invested in people winning. They’re always saying, ‚Did you win?’. And I’ll say, ‚No, but it’s ok, I still had fun, it’s an honour to be nominated.’ The last time I lost a Globe, my daughter made me one in art class. In fact, I think she made me a Bafta as well, because I lost there that year, too.

To strasznie słodkie, że moje dzieci są już na tyle duże, że widziały kilka razy, jak dostałam nominację, ale nie nagrodę. Dla dzieciaków wygrywanie generalnie jest bardzo ważne. Zawsze pytają: „Wygrałaś”? A ja odpowiadam: „Nie, ale to nic takiego. Dobrze się bawiłam, poza tym to zaszczyt zostać nominowanym”. Ostatnio, kiedy nie zdobyłam Złotego Globu, moja córka zrobiła dla mnie statuetkę na zajęciach z plastyki. Właściwie zrobiła mi też chyba Baftę, bo w tamtym roku jej również nie dostałam.

julianne-moore-nerve

The great disappointment is that when you’re acting, you’ve literally become a different person in your head, and when you see it you go, Oh! It’s the same face! You feel sometimes so limited by your physiognomy. You are desperately trying to look different, but it doesn’t always work. There are some things that you can change, but unfortunately you’re always left with the same face.

Największym rozczarowaniem podczas grania jest to, że w swojej głowie stajesz się kompletnie inną osobą. A potem widzisz się i mówisz „Och! To wciąż ta sama twarz!” Czujesz się czasami ograniczony swoją fizjonomią. Starasz się wyglądać zupełnie inaczej, ale to nie zawsze się udaje. Niektóre rzeczy możesz zmienić, ale niestety twoja twarz zawsze pozostaje ta sama.

Więcej Julianne Moore w The New York Times.

Oraz Za Drzwiami Actors Studio.

Żeby mniej bolało

Wiadomo, dwudziestoletni są piękni, czterdziestoletni – szpetni. A jacy są trzydziestoletni? Rzadko mamy okazję się dowiedzieć (o ile oczywiście sami nimi nie jesteśmy), bo powstaje o nich zaskakująco mało filmów. Kiedy już się pojawiają, przeważnie są to pozycje niskobudżetowe lub niezależne, w związku z czym grają je w kinach przez dwa tygodnie albo tylko podczas festiwali i bardzo łatwo je przegapić.

Właśnie takimi filmami są Sześć Razy Emma hiszpańskiego reżysera Roberta Péreza Toledo i Siostra Twojej Siostry Lynn Shelton. Ten pierwszy można jeszcze przy odrobinie szczęścia zobaczyć w ramach Tygodnia Kina Hiszpańskiego, drugi leciał w tak zwanych kinach studyjnych jakoś na początku jesieni. Obydwa pokazują dzisiejszych trzydziestolatków, przy czym nie jest to obraz napawający optymizmem.

Seis_puntos_sobre_Emma

Emma ma dwadzieścia dziewięć lat i jest niewidoma. Marzy o tym, by zostać matką. Próbuje zajść w ciążę ze swoim chłopakiem, ale kiedy jej się to nie udaje, porzuca go i postanawia szukać innego „dawcy nasienia”. Najlepiej takiego, którego da się wykorzystać i porzucić bez informowania go, że właśnie został ojcem. Kandydat pojawia się, gdy Emma trafia do grupy wsparcia dla osób niepełnosprawnych. Germán jest przystojny i sympatyczny, a dziewczynie zaczyna coraz bardziej na nim zależeć.

Sześć Razy Emma rysuje raczej smutny obraz pokolenia dzisiejszych trzydziestolatków. Z pozoru są to ludzie pewni siebie, poukładani, rozsądni. Sama Emma wydaje się być odważna i trzeźwo myśląca. Życie nauczyło ją, że nie ma sensu użalać się nad sobą. Świadoma efektu, jaki wywiera na mężczyzn, wykorzystuje go, by dostać to, czego pragnie. Szybko okazuje się, że dziewczyna zbudowała wokół siebie mur i po prostu nie potrafi być z nikim blisko.

Pozostali bohaterowie – kochanek Emmy, Germán, i zakochany w niej sąsiad Ricky – również mają problemy z więziami. Jeden ucieka od stałego związku, drugi wybiera sobie na obiekt uczuć osobę niedostępną. Obaj zachowują się przy tym egoistycznie i podle. Mimo to nie potrafimy potępiać żadnego z bohaterów filmu. W jednej z najbardziej przejmujących scen w filmie widzimy płaczącego Germána. Wiemy, że zapłacił słono za błędy, które popełnił nie tyle z wyrachowania, co raczej z bezmyślności i głupoty. Podobnie jest z Emmą i Rickym. Cała trójka miota się, próbując dogonić wciąż oddalające się szczęście i nie możemy pozbyć się wrażenia, że podświadomie sabotują własne działania.

Your-Sisters-Sister

Siostra Twojej Siostry jest opowieścią znacznie bardziej optymistyczną w swojej wymowie, ale obraz pokolenia dzisiejszych trzydziestolatków w gruncie rzeczy niewiele różni się od tego z filmu hiszpańskiego reżysera. Tutaj również pojawia się problem bardzo chcianego dziecka, którego jakoś nie ma z kim zrobić, zaplątana sieć mniej lub bardziej miłosnych związków i złe decyzje, za które trzeba ponieść odpowiedzialność. Po raz kolejny wydaje się też, że bohaterowie nie do końca dojrzeli do dorosłego życia, które z racji wieku muszą prowadzić.

Jacy są więc trzydziestoletni? Gdyby sądzić po tych filmach – zagubieni, niepewni siebie, trochę smutni. Przywodzą mi na myśl bohaterów jednego ze stripów Daily Art – chcą, żeby mniej bolało, ale  ciągle jakoś się nie udaje.

Pożyczone z Daily Art. © karaszewski.com

Siostra Twojej SiostrySześć Razy Emma to nie są filmy wybitne. Obydwie produkcje są na to nieco zbyt rozmyte, rozproszone. Balansują na granicy komedii i dramatu, jakby nie mogły się zdecydować, czym tak naprawdę chcą być. Może twórcy przestraszyli się własnej diagnozy? Sześć Razy Emma podobał mi się bardziej, pewnie dlatego, że sama w głębi duszy jestem smutasem. Obydwa jednak warto zobaczyć.

Szkoda tylko, że żaden z reżyserów nie pokusił się o próbę odpowiedzenia na pytanie, dlaczego właściwie dzisiejsi trzydziestoletni tacy są. Mam też niestety przeczucie, że długo nie doczekamy się filmu, który taką próbę podejmie. A wtedy zagubieni trzydziestoletni będą już szpetnymi czterdziestoletnimi i nikt nie będzie chciał oglądać o nich filmów .