(Nie)cne rozkosze

Jakoś tak już dzieje się w życiu, że człowiek niestety się starzeje. A im bardziej się starzeje, tym mniej jest go w stanie zaskoczyć. I tak w okolicach trzydziestki człowiek ten odkrywa stopniowo, że wszystko już było – w muzyce, w kinie i w literaturze. Kiedyś zachwycał się pierwszym lepszym z brzegu zespołem rockowym, dzisiaj nawet pienia eskimoskich trubadurów nie wywołują dreszczyku emocji. Ostatni raz ów człowiek wyszedł z kina z bananem na gębie i poczuciem, że miał do czynienia z czymś zajebistym, w 2006 roku (dla ciekawskich – był wtedy na filmie Survive Style 5+ obejrzanym na festiwalu Filmy Świata Ale Kino!). O literaturze już nawet nie mówię – większość tak zwanej światowej klasyki zdaje mi się smętnymi wynurzeniami sfrustrowanych starych pryków, a współczesne dzieła cenionych pisarzy, takich jak Ian McEwan, Kazuo Ishiguro, David Mitchell, Haruki Murakami czy Michelle Houellebecq są w mojej opinii przeważnie wtórne i jakieś takie miałkie.

Co więc ma zrobić taki człowiek, którego od dawna już nic nie cieszy? Oczywiście robi to czego, jak mu się zdawało gdy miał 15 lat, nigdy nie będzie robić – tapla się z upodobaniem w bagienku czystej rozrywki. Rozkoszuje się serialami o nastolatkach, a nie kolejnymi Bergmanami. Czytuje pulp fiction, zamiast je oglądać. Słucha Rihanny.

I teraz właśnie podzieli się z czytelnikami kilkoma guilty pleasures. Wrażliwe nastolatki proszone są o opuszczenie strony. Tak samo ambitni studenci trzeciego roku kulturoznawstwa. Idźcie obejrzeć Śmierć Człowieka Pracy, to film wystarczająco dla was wzbogacający. My, ludzie dojrzali, weterani zmagań z kulturą, porozmawiamy sobie o tym, jak nisko upadliśmy.

Laurell K. Hamilton, Seria o Anicie Blake

Podobnie jak Sookie Stackhouse, Anita Blake ma na co dzień do czynienia z wampirami. Z jednym z nich wdaje się nawet w coś w rodzaju romansu, chociaż zdecydowanie wbrew swojej woli. Ale Anita to twarda laska, która zabija krwiopijców bez zastanowienia, zdając sobie sprawę z tego, czego Sookie nie rozumie – że jeśli tym potworom przyjdzie do głowy ją zabić, zrobią to bez wahania i wyrzutów sumienia. Seria jest absolutnie odmóżdżająca – żadnych rozważań o naturze ludzkiej, dywagacji o przeznaczeniu i innych takich zbędnych dodatków. Jest to czysta, krwawa sieka. Mam za sobą pięć tomów, w wolnej chwili planuję zapoznać się z kolejnymi. Zrobiono komiks na podstawie książki, też bym chętnie przeczytała. Niestety nie ma go na naszym rynku, a na import z zagranicy chwilowo mnie nie stać.

Seriale o nastolatkach

Seriale o nastolatkach stanowią moją wielką namiętność, razem zresztą z literaturą na ten temat, którą wszakże zajmuję się niejako zawodowo, więc się nie liczy. Serialami natomiast nie zajmuję się zawodowo, dlatego mogę się nimi z przyjemnością rozrywać. Generalnie obowiązuje zasada, że im gorszy, tym lepszy, dlatego o ciarki szczególnie niecnej rozkoszy przyprawia mnie serial The Secret Life Of American Teenager, który jest tak zły, że gorszy już być chyba nie może. W dodatku w całości znajduje się na YouTube:

Te koszmarne dialogi! Nachalna propaganda! Drewniane aktorstwo! Kretyńska fabuła! Po prostu cudo złote.

Tym, którzy wolą coś mniej głupiego, nieodmiennie polecam The O.C. (w Polsce serial ten funkcjonował pod wielce idiotycznym tytułem Życie na fali i pod takim tytułem można nabyć go na DVD). Wprawdzie spory o to, co jest lepsze – The O.C. czy One Tree Hill (równie idiotyczny polski tytuł Pogoda na miłość), nie ustają, ale ja jestem zdania, że bez dwóch zdań The O.C. Pierwszy odcinek tutaj:

The Sims

Nic na to nie potrafię poradzić – to moja absolutnie ulubiona gra. Grałam w jedynkę, dwójkę i trójkę i moja ulubiona pozostaje zdecydowanie dwójka. Ostatnio nabyłam The Sims Średniowiecze i jestem całkiem zadowolona – to, co było dobre w trójce zostawiono, nadmiar funkcji zniknął. Może mogłaby być ciutkę bardziej skomplikowana, ale powiedzmy sobie szczerze – w tej grze nie chodzi przecież o fabułę.

Strony kulinarne

Dla osoby, która kocha jeść, jest to przyjemność z pogranicza masochizmu. Oczywiście od czasu do czasu robię coś z tych pyszności, ale zwykle okazuje się, że ani one tak pięknie nie wyglądają, ani tak dobrze nie smakują…

Annie’s Eats

Annie nieodmiennie mnie fascynuje. To osoba, która organizuje przyjęcia z notatnikiem w ręku, a w zamrażalniku ma zapas ciast na pizzę, makaron, ciasteczka i torty, który wystarczyłby, żeby przeżyć 50 lat od apokalipsy.

Pioneer Woman

Ma czwórkę dzieci, od rana do wieczora zasuwa na farmie i jeszcze ma czas gotować. Podziwiam ją.

Food Porn Daily

Prawdziwa tortura jedzeniem.

Kwestia smaku

Marzę o tym, żeby kiedyś zrobić jedzenie, które będzie wyglądało choć w połowie tak dobrze jak to.

Oczywiście robię jeszcze w ramach niecnych przyjemności całą masę innych rzeczy, do których jednakże wstyd się przyznać.

Smacznego. A jak już zjecie, podzielcie się swoimi guilty pleasures.

4 comments

  1. to ja od siebie dodam jeszcze: Buffy, postrach wampirów.
    i Sędzię Annę Marię Wesołowską – TO dopiero drętwe aktorstwo! 🙂 trudno nawet powiedzieć, co mi się podoba w tym serialu z pindowatą aktorką, ale zawsze mnie tak fajnie uspokaja.
    no i – oczywiście – Harry Potter. (jak miło widzieć kolejną potteromaniaczkę 😉

  2. Sędzia Anna Maria to prawdziwy hardcore dla największych twardzieli 😉 Natomiast jeśli chodzi o programy kulinarne najgorszy jest Anthony Bourdain – nie dość, że się najada, upija i podróżuje po świecie, to jeszcze mu za to płacą! Najpierw obwołałam go swoim idolem, a potem przestałam oglądać, bo przecież ile można się frustrować, że ludzie mają fajniejsze życie od twojego 😉

  3. I koniecznie trzeba dodać ‚Modę na sukces’. Very guilty.

    Oglądana raz w miesiącu ‚Moda’ daje pełne poczucie kontroli nad fabułą.

    aaa – raz mi się zdarzyło oglądać coś, co potem okazało się ogólnoświatowym trendem, a wtedy wszyscy pomstowali ‚co za głupoty oglądasz’. Była to oryginalna kolumbijska ‚Betty, la fea’.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s